Moja droga urodo…

Przydatne artykuły: | |

W telewizji powiedzieli, że jeśli kupię ci komplet kosmetyków za 600 zł, to właściwie nie przeminiesz. Na 99 procent tak obiecali. Chociaż bardzo mi na tobie zależy, urodo, to jednak 600 złotych to od cholery kasy. Jeśli wydam tyle na ciebie ucierpi mój żołądek i zdrowie, a jeśli one ucierpią, to ty również, wiemy przecież jak bardzo jesteście ze sobą związani …I tak wydaję na ciebie sporo forsy i szczerze mówiąc inwestycja nie wygląda na bardzo opłacalną. Chociaż w reklamach straszą, że jeśli nie wydam tego minimum, to znikniesz bezpowrotnie. Lubię cię, urodo, nie chcę cię stracić. Ale czemu, do diabła, twoje utrzymanie jest takie drogie? Jesteś droższa niż niemowlę, a wybacz, niemowlę, kiedyś dorośnie, coś osiągnie może, później będzie się mną opiekowało. A ty? Ty tylko straszysz jak niegrzeczny bachor, że jeśli nie kupię ci tego kremu czy balsamu, to odejdziesz. Naprawdę byś to zrobiła, gdybym nie wydała na ciebie tej kasy? Nie chcę żyć w ciągłym strachu, szantażowana przez ciebie …Mam tego dość, rób co chcesz. Od dzisiaj połowę dotychczasowych wydatków na ciebie przeznaczam na głodujące dzieci. Bo widzisz, moja droga, jesteś po prostu za droga i jeśli chcesz odejść to wolna droga.

Ciekawe strony: | |