Czy makijaż służy urodzie?

Przydatne artykuły: | |

Większość kobiet po dwudziestym roku życia nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez makijażu. Może jeszcze w sobotę do pobliskiego sklepu czy odprowadzając dziecko do położonej blisko domu szkoły. Ale do pracy, do miasta, do znajomych, do klubu bez makijażu się nie ruszą. Czy to konieczność czy bardziej moda, a może przyzwyczajenie? W każdym przypadku może być inaczej. Jednak w co najmniej połowie jest tak, że przyzwyczailiśmy swoją skórę do makijażu. Nosimy go niemal przez cały dzień, a później zmywamy, więc skóra nieco się „ściera”, w dzień nie oddycha, więc siłą rzeczy traci swój naturalny blask. Rzęsy katowane tuszem osłabiają się i wypadają, bledną, więc trzeba poprawiać ich wygląd. Tak się tworzy błędne makijażowi koło. Ja też padłam jego ofiarą. Żałuję, że zaczęłam się malować tak wcześniej, bo przez to szybciej sobie oszpeciłam skórę. Polecam wam, dziewczyny, ograniczyć makijaż chociaż w lecie. Po pierwsze i tak w większości spłynie, po drugie lepiej się troszkę opalić niż nakładać fluid, który strasznie zatyka pory i powoduje wypryski. Oczu w ogóle nie maluję, jeśli już to usta lekko błyszczykiem. Spróbujcie ograniczyć makijaż, zobaczycie, że wasza cera tylko na tym zyska.

Ciekawe strony: | |